<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593</id><updated>2011-09-19T02:16:31.904-07:00</updated><title type='text'>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>18</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-1903660621816775185</id><published>2011-09-19T02:01:00.000-07:00</published><updated>2011-09-19T02:16:31.910-07:00</updated><title type='text'>Placek śliwkowy</title><content type='html'>Wysiedli w Karagandzie bladym świtem, o tej porze miasteczko jest całkiem puste, tylko stacyjka tętni życiem. Miejscowi wiedzą, że przejeżdża pociąg i wylegają ze swoimi obnośnymi straganikami by sprzedać coś podróżującym. Z kupił kilka czeburieków i gorąca kawę z termosa i usiedli z Borlinem na murku posilając się tłustym pierogiem i gęstą, czarną kawą. Nagle zatrzymała się przy nich wolno sunąca wzdłuż murka babinka o białych jak mleko włosach poprzetykanych jeszcze gdzieniegdzie kruczoczarnymi pasmami, spojrzała na nich i zagadnęła łamaną polszczyzną: 'Macie ochotę na placek śliwkowy?'. Spojrzeli z niedowierzaniem najpierw na nią, później na siebie i znowu na nią i zgodnie kiwnęli głowami w geście potwierdzenia. Babinka uśmiechnęła się do nich, kiwnęła leciutko głową i bez słowa ruszyła powolnym krokiem w stronę miasteczka, a oni łapiąc plecaki i dopijając ostatnie krople kawy podążyli za nią.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-1903660621816775185?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/1903660621816775185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2011/09/placek-sliwkowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/1903660621816775185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/1903660621816775185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2011/09/placek-sliwkowy.html' title='Placek śliwkowy'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-8758049494139591191</id><published>2010-11-25T10:25:00.000-08:00</published><updated>2010-11-25T11:00:05.411-08:00</updated><title type='text'>Przygoda, przygoda...</title><content type='html'>Dawniej, kiedy Z. z Borlinem byli jeszcze w podstawówce byli niemal nierozłączni. Gdy inne dzieciaki chodziły na pobliskie glinianki skakać na główkę w gęstą i brunatną jak zupa grzybowa wodę, oni woleli chodzić na torowisko i obserwować pociągi. Towarowe wagony z węglem były mało ciekawe, ale zamknięte kontenery z tajemniczymi ładunkami pobudzały wyobraźnię (z pewnością wypełnione były gwiezdnym pyłem, odpadami nuklearnymi, kamieniami księżycowymi i wnętrznościami przybyszów z kosomsu a raz nawet prawie napewno wiozły nielegalnych imigrantów z Belize)  a w wagonach  osobowych chłopcy prawie zawsze widzieli znane osobistości jak Jimmy Page, Ian Curtis czy Mr. T.&lt;br /&gt;Teraz jako dorośli lubili wsiadać w pociąg i pędzić w znane i mniej znane zakątki kontynentu. Wczoraj właśnie wsiedli razem do jednego z pociągów na wschód zainspirowani opowieścią Orina o kazaskim miełkosopoczniku. Do Karagandy mieli jeszcze trzy dni podróży a już w pociagu  teraz w tym pociągu czuli się jak MacGyver, zaparzając herbatę w samowarze, popijając ciepłe piwo przyniesione przez obnośnego handlarza na jakiejś białoruskiej stacyjce i zagryzając pyszne wędzone rybki od babinki z tej samej stacji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-8758049494139591191?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/8758049494139591191/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/11/przygoda-przygoda.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/8758049494139591191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/8758049494139591191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/11/przygoda-przygoda.html' title='Przygoda, przygoda...'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-2760994878489264531</id><published>2010-11-25T06:38:00.001-08:00</published><updated>2010-11-25T06:56:31.307-08:00</updated><title type='text'>Portrety</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z. zobaczył pewnego dnia na alledrogo obraz, który świetnie oddawał jego poczucie rzeczywistości. Autorka musiała patrzeć na świat przez ten sam krzywy pryzmat co Z. Niesamowite i zupełnie do niego niepodobne, ale Z. wydał na ten obraz pół swojej miesięcznej pensji i z dumą zawiesił go na honorowym miejscu w pokoju. Obserwuje go czasem popijając czarną herbatą egzotyczną mieszankę wydmuchiwanego raz po raz tytoniu, kupioną w najciemniejszej alejce pobliskiego targu. Przenosi się wtedy myślami tak daleko, że Włóczykij the cat nie czuje obecności swego pana (choć to pewnie dlatego że mocno śpi i śnią mu się ćwierkające i skaczące jak piłeczki pingpongowe po drewnianym parkiecie wróbelki). Jak Z. naprawi samochód i trochę dojdzie do siebie po remoncie, kupi pewnie jeszcze niejeden obraz tej autorki.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/TO52WN4C85I/AAAAAAAAAB8/FGMU9ISpPrA/s1600/c60fb4926073ea72d0b088a141b103ff.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 355px; height: 282px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/TO52WN4C85I/AAAAAAAAAB8/FGMU9ISpPrA/s320/c60fb4926073ea72d0b088a141b103ff.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5543498315393594258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-2760994878489264531?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/2760994878489264531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/11/portrety.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/2760994878489264531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/2760994878489264531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/11/portrety.html' title='Portrety'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/TO52WN4C85I/AAAAAAAAAB8/FGMU9ISpPrA/s72-c/c60fb4926073ea72d0b088a141b103ff.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-1146874668794886375</id><published>2010-10-22T06:20:00.000-07:00</published><updated>2010-11-25T06:50:49.665-08:00</updated><title type='text'>Dzień w którym pękło niebo</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trzeba przyznać, że Z.  udał się remont. Ściany i podłogi odświeżone, nowe obrazki wiszą na ścianach, nowe regały na stosy książek są tak pojemne że i kot może między półkami się prześlizgnąć (jeśli oczywiście będzie miał na to ochotę). Na szczęście od kiedy wrócił po kilkudniowym włóczęgostwie na którym stracił kawalątek lewego ucha stał się nieco spokojniejszy i bardziej refleksyjny. No i zyskał imię - Włóczykij. Oprócz remontu i powrotu kota coś jeszcze się zmienia u Z. Mimo, że Sirka bywa u niego często i któregoś dnia zostawiła nawet niby przypadkiem szczoteczkę do zębów w głowie Z. krążą różne myśli i niewypowiedziane nigdy życzenia, które by się jej nie spodobały. Za to z pewnością spodobały by się kotu, który w sposób widoczny okazuje jej swą niechęć, mimo że pozoruje czasem zabawy w stylu 'szarża na nowe rajstopy' lub 'bitwa z nogą o kapeć'. Z. lubi ostatnio siadać ze swym różowym papierosem na krzesełku przy oknie na podwórze i razem z kotem obserwować wróbelki. Nachodzą go wtedy refleksje i czasem nawet zdaje mu się, że wie co powiedzieć garbatemu aniołowi przesiadującemu na wierzbie za oknem. Pewnego dnia gdy tak siedzieli Z. z papierosem a kot z przymkniętym okiem z atramentowych chmur gromadzących się nad wierzbą huknął piorun i rozdzielił chmury na dwie atramentowe tafle przedzielone  złotą kreską. Różowy papieros sparzył Z. palce i został brutalnie wciśnięty w ciemną jak smoła popiołkę  a kot czmychnął za regał z książkami Prachetta.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-1146874668794886375?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/1146874668794886375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/10/dzien-w-ktorym-peko-niebo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/1146874668794886375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/1146874668794886375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/10/dzien-w-ktorym-peko-niebo.html' title='Dzień w którym pękło niebo'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-1787812796513084407</id><published>2010-06-03T02:23:00.000-07:00</published><updated>2010-11-25T06:51:07.362-08:00</updated><title type='text'>A dziś rano</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A dziś rano kot Zakelusznika miał wyjątkowo dobry humor. Patrzył jak zwykle na wróbelki przez okno, kiedy usłyszał że gdzieś w pokoju obok ktoś otworzył okno. Takiej okazji nie można przegapić! Zakradł się cichutko ale zwinnie do sypialni Zakelusznika i zobaczył, że ta gładkolica cuchnąca perfumem dziewczyna, która ostatnio wpada do Z. częściej, otworzyła okno i kładzie się spowrotem do barłogu. Nie ma na co czekać, trzeba działać.  Kot po cichutku, jak to koty mają w zwyczaju gdy nie chcą być zauważone (czyli prawie zawsze), podszedł do okna, jednym zgrabnym susem wskoczył na parapet, popatrzył chwilę na sytuację pod oknem i zgrabnie z ledwie słyszalnym miauknięciem zeskoczył na podwórze.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-1787812796513084407?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/1787812796513084407/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/06/dzis-rano.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/1787812796513084407'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/1787812796513084407'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/06/dzis-rano.html' title='A dziś rano'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-8845854681143921061</id><published>2010-04-08T07:29:00.000-07:00</published><updated>2010-11-25T06:51:34.428-08:00</updated><title type='text'>Marcowe koty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sen trwał dłużej niż zwykle i wielobarwne koszmary były jeszcze bardziej wyczerpujące, ale obudził się zadowolony. Rozpamiętywał jeszcze niektóre z nich i próbował sobie coś przypomnieć z pozostałych, gdy uświadomił sobie że ktoś strasznie drze się za oknem. było to przeraźliwie piskliwe zawodzenie jakby zdziecinniałego orka albo poprostu chorego nietoperza. Zakelusznik szybko wciągnął miękkie sztruksowe spodnie i bluzę z kapturem i wyszedł przed szary blok prosto na  zalane marcowym słońcem podwórze. Zanim oczy przyzwyczaiły się do jasności skierował się w stronę tajemniczych odgłosów. W pięknym krzewie z zielonymi pączkami listków i słonecznie rozkwitłymi forsycjami zobaczył szamoczące się koty i zrozumiał co jest grane :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-8845854681143921061?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/8845854681143921061/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/04/marcowe-koty.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/8845854681143921061'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/8845854681143921061'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/04/marcowe-koty.html' title='Marcowe koty'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-5159292919197944217</id><published>2010-02-19T02:47:00.000-08:00</published><updated>2010-02-19T02:53:17.850-08:00</updated><title type='text'>Wszyscy macie przerąbane</title><content type='html'>Ból i wściekłość kipiała z niego, ale było to widać tylko po jego oczach. Na zewnątrz pozostawał oazą spokoju i wszystko mogłoby pozostać niezauważone gdyby nie zwierciadła duszy przez które mozna zajrzeć co się naprawdę dzieje.&lt;br /&gt;Wszystko poszło dziś nie tak. Każdy najmniejszy mail sms i słowo do niego skierowane były jak sypnięcia soli na otwartą ranę. Miał ochotę gryźć i drapać. Krzyknąć i trzasnąć drzwiami. Wyjść. Nigdy nie wrócić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-5159292919197944217?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/5159292919197944217/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/02/wszyscy-macie-przerabane.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/5159292919197944217'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/5159292919197944217'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/02/wszyscy-macie-przerabane.html' title='Wszyscy macie przerąbane'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-3138291832589530418</id><published>2010-02-15T01:10:00.000-08:00</published><updated>2010-04-16T03:21:31.750-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/S3kTWTRka0I/AAAAAAAAAA8/3pYKCebntp4/s1600-h/platek.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 199px; height: 185px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/S3kTWTRka0I/AAAAAAAAAA8/3pYKCebntp4/s320/platek.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438399298878597954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zakelusznik powoli budzi się ze snu zimowego. Otwiera powoli jedno oko i widzi warstwę puchu białą i gęstą jak kasza manna. Zakelusznik zwleka się z barłogu i w miękkich kapciochach wlecze się do kuchni. Woda z filtra mętna, nalewa z kranu prosto do pełnego kamienia czajnika. Pstryk. Pada. Pstryk. Kuchnię wypełnia zapach ziarnistej kawy zalanej wrzątkiem. Kot podbiega wącha kubek. Tfu. Jak można tak zepsuć mleko tym brązowym śmierdzącym płynem.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kawa jest pyszna i Zakelusznik ma ochotę zrobić sobie jeszcze jeden kubek jak tylko pokaże się czerwone dno kubka. Idzie z kawą do pokoju. Za oknem cały czas jak w szklanej kuli - pamiątce ze Sztokholmu, tylko oprócz tego że z nieba lecą płatki lub igiełki śniegu za oknem widać że chodnik przykrywa ciągle grubsza warstwa, a w kuli ciągle jest tyle samo.&lt;br /&gt;Dno w kubku się pokazało, ale Zakelusznik nie idzie już do kuchni. Zepsuje w łazience powietrze, sprzątnie kuwetę i w swoim ciepłym barłogu zamknie spowrotem na wpół otwarte oko.&lt;br /&gt;Zaśnie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-3138291832589530418?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/3138291832589530418/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/02/zakelusznik-powoli-budzi-sie-ze-snu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/3138291832589530418'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/3138291832589530418'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2010/02/zakelusznik-powoli-budzi-sie-ze-snu.html' title=''/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/S3kTWTRka0I/AAAAAAAAAA8/3pYKCebntp4/s72-c/platek.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-6427985348449576723</id><published>2009-12-08T07:37:00.000-08:00</published><updated>2009-12-08T08:03:53.225-08:00</updated><title type='text'>Winny kaloryfer</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewnego ranka Zakelusznik obudził się i o dziwo nie miał problemu ze zwleczeniem się z łóżka. Zastanawiał się nawet przez kilka chwil czy nie poszedł wcześniej spać, ale nie. Poprostu się wyspał. Otworzył okno i poszedł do łazienki ale gdy tylko odkręcił wodę poczuł że będzie musiał jednak okno zamknąć, żeby móc wziąć prysznic jeśli nie chce się rozłozyć na Święta. Hmm - dziwne, kaloryfery jakby chłodniejsze .. no tak przestały grzać. To stąd to uczucie rześkości.&lt;br /&gt;Ale jest grudzień więc czemu nie grzeje kaloryfer? Pewnie robotnicy coś schrzanili, bo przecież grzebią w kółko przy jakichś poprawkach, naprawach. albo dostawca ciepłej wody ... hmmm a może nie zaplaciłem rachunków? nie możliwe. Przecież nigdy nie płacę na czas i jeszcze nic takiego mi się nie przydarzyło.To musi być jednak coś innego.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/Sx52Wt2YFYI/AAAAAAAAAA0/ijBzlz8r8rs/s1600-h/piana.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 105px; height: 107px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/Sx52Wt2YFYI/AAAAAAAAAA0/ijBzlz8r8rs/s320/piana.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412893934782780802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zakelusznik zanurzył się w wannie z tęczową pianą i poczuł jak błogość każe poleżeć chociaż 10 minut... Trzeba było wziąć jednak chłodny prysznic... Znowu spóźnię się do pracy...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-6427985348449576723?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/6427985348449576723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/12/pewnego-ranka-zakelusznik-obudzi-sie-i.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/6427985348449576723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/6427985348449576723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/12/pewnego-ranka-zakelusznik-obudzi-sie-i.html' title='Winny kaloryfer'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/Sx52Wt2YFYI/AAAAAAAAAA0/ijBzlz8r8rs/s72-c/piana.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-3312864651386047577</id><published>2009-12-01T05:39:00.000-08:00</published><updated>2009-12-08T07:58:57.043-08:00</updated><title type='text'>Extreme Makeover</title><content type='html'>Postanowione. remont to jednak będzie to. Zmiana otoczenia. To to na co mnie nie stać, ale zrobi ze mnie nowego człowieka. to będzie remont samego siebie. dzięki zmianie kolorów ścian i otoczenia zmienię swoje wnętrze. Sposób postrzegania świata. Podejście do ludzi. Ten zimny dystans w końcu zamienię na ciepły pewny uśmiech. Ogłaszam remont generalny.&lt;br /&gt;Ale nie teraz.&lt;br /&gt;Na wiosnę...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-3312864651386047577?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/3312864651386047577/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/12/extreme-makeover.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/3312864651386047577'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/3312864651386047577'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/12/extreme-makeover.html' title='Extreme Makeover'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-1626018277977857596</id><published>2009-11-19T07:29:00.000-08:00</published><updated>2009-12-10T07:06:28.854-08:00</updated><title type='text'>Not the chosen one...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Fakt że Zakelusznik postanowił po raz kolejny coś zmienić w swoim życiu powinien tak naprawdę być początkiem tej historii. Chociaż może wszystko zaczęło się dużo wcześniej, kiedy zaczynał tracić cierpliwość do monotonii jaka go otaczała. Tak czy owak Zet zdawał sobie sprawę że nie jest wybrańcem losu i nigdy nie pojawi mu się przed drzwiami wysoki czarodziej we wspaniałej czapce i nie powie mu że ma misje do spełnienia i musi wyruszyć w drogę ...&lt;br /&gt;Czasem stając przed lustrem Z wpatrywał się czy to co w nim widzi nie jest drugą strona lustra gdzie spotka łby dziwne postacie jak kot z wielkim uśmiechem czy Szalony Kapelusznik, ale niestety zdawał sobie doskonale sprawę, że lustro to tylko lustro i nie uda mu się wniknąć magicznym sposobem w tę drugą alternatywną rzeczywistość.&lt;br /&gt;Czasem Zet czuł żal, że jest taki zwykły jak każdy inny i miał ochotę zrobić coś ze swoim życiem, ale często też się z tej swojej zwyczajności cieszył. Dzięki temu mógł sam decydować o swoim życiu i kierować swoje kroki tam gdzie miał ochotę, a nie poddawać się przeznaczeniu i jakimś przepowiedniom czy dziwnym baśniom i proroczym snom o wybrańcach których los jest zdeterminowany przez misję zbawienia świata czy chociażby uratowania go przed zagładą.&lt;br /&gt;No więc nastąpił w końcu kolejny dzień w którym Zet postanowił po raz kolejny zmienić swoje życie. Zaczął więc od zastanowienia co mógłby zrobić. Zmienić pracę? To zbyt banalne. Praca byla mu potrzebna bo jako zwykły niewybraniec musiał zarabiać by utrzymać siebie, mieszkanie i kota a także jedyny kwiatek który uchował się przed kotem i wehikuł którym można było szybko dostac się do pracy, rodziców albo skoczyć na wycieczkę za miasto. Poza tym pracę swoją lubił i uważał że dobrze mu się trafiło że mógł tam pracować, mimo średnich zarobków i średniego stanowiska i wielkiego burdelu jaki w tej pracy panował.  Mimo wszystko ją lubił i sprawiała mu satysfakcję. Co z tego że inni może mieli większe zarobki i lepiej i lepiej dogadywali się z szefem i mogli kupić dom na kredyt i mieć lepszy samochód i jeździć do Brazylii na wakacje. Zet był z pracy zadowolony, mimo spędzania wakacji nad morzem w kraju albo na jakimś last minute w hotelu z mniej niż 3ma gwiazdkami.&lt;br /&gt;Musi to być coś innego co można zmienić. Mógłby zmienić mieszkanie, ale trochę to za skomplikowane na dziś dzień bo rynek mieszkań strasznie kapryśny, poza tym mieszkanie w którym mieszka należy formalnie do rodziców i trzeba by za dużo załatwiać papierologii, a tego Zet nie lubił. A jakby już jakoś przez to przebrnąć to a nóż w tym nowym miejscu trafi się jakiś marudny sąsiad wlaący w kaloryfer że za głośno kot miauknął rano, albo zalewająca swoją brudną wodą z  pralki sufit Zeta sąsiadka z góry. Lepiej nie zmieniać mieszkania.&lt;br /&gt;Dobrze. No to może chociaż przemalować ściany? To mógłby być dobry pomysł, ale trzeba by je też gładzić i zająć się podłogą. Przydałoby sie od razu wymienić drzwi no i fajnie byłoby mieć nowe meble... A to trochę przerasta Zeta finansowo.&lt;br /&gt;Tak długo zastanawiał się co można zmienić, aż przyszedł mruczący kot i Zet doszedł do wniosku ze późno i możnaby się położyć spać. I tak też zrobił&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-1626018277977857596?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/1626018277977857596/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/not-chosen-one.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/1626018277977857596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/1626018277977857596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/not-chosen-one.html' title='Not the chosen one...'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-4949181171956154501</id><published>2009-11-17T12:28:00.001-08:00</published><updated>2009-12-10T07:06:01.131-08:00</updated><title type='text'>Mrrrrr</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mruczenie kota jest dobre.&lt;br /&gt;Zakelusznik ma kota i bardzo sobie owo posiadanie kota chwali. Zakelusznik lubi gdy kot przychodzi &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwMLXjJyxEI/AAAAAAAAAAs/UYhEaR9vgcY/s1600/2447137132_5011e5fd6e.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 125px; height: 156px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwMLXjJyxEI/AAAAAAAAAAs/UYhEaR9vgcY/s320/2447137132_5011e5fd6e.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405176476975940674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;pougniatać łapkami jego brzuch albo chociaż poduszkę obok głowy. Kot pozwala się wyciszyć i zrelaksować. Tak myśli o kocie Zakelusznik.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kot Zakelusznika często siedzi na parapecie i obserwuje co się dzieje na podwórzu. Czasem przejdą jacyś ludzie albo dozorczyni zmiata liście rozwiane przez wiatr po całym chodniku. Kot jednak rzadko zwraca na nią uwagę. Najczęściej obserwuje gołębie grzebiące w liściach w poszukiwaniu jarzębiny albo wróble taplające się wesoło w szarej kałuży.&lt;/div&gt;Kot sprawia że Zakelusznik zasypia spokojny.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-4949181171956154501?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/4949181171956154501/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/mruczenie-kota-jest-dobre.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/4949181171956154501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/4949181171956154501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/mruczenie-kota-jest-dobre.html' title='Mrrrrr'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwMLXjJyxEI/AAAAAAAAAAs/UYhEaR9vgcY/s72-c/2447137132_5011e5fd6e.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-1336016409403339454</id><published>2009-11-17T11:17:00.001-08:00</published><updated>2009-12-10T07:10:23.943-08:00</updated><title type='text'>Bliższe znajomości</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Świat Zakelusznika nie jest wbrew pozorom złożony z samych samców. Warto wspomnieć o przeciwnej płci, bo Zakelusznik ma też znajome.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwMEilm0kcI/AAAAAAAAAAc/el40fh0cpBE/s1600/two+of+us.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 151px; height: 188px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwMEilm0kcI/AAAAAAAAAAc/el40fh0cpBE/s320/two+of+us.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405168970031731138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sirka jest tym co czasem określa się w niektórych kręgach mianem laski. Sirka zwraca uwagę całą sobą, a nie samym strojem czy głośnym śmiechem. Sirka poprostu ma w sobie coś co przyciąga uwagę. Zakelusznik zauważył to kilka razy, ale nie wie jeszcze co ma o tym mysleć. Nie, nie jest za młody. Poprostu daje sobie czas i nie spieszy się do niczego.&lt;br /&gt;Kalmera jest mądrą zagubiona duszą. Żyje w cieniu przyjaciółki Sirki, która wcale nie jest piękniejsza ani mądrzejsza (a nawet ma trochę mniej przysłowiowego życiowego sprytu). Kalmera jest przyjaciółką Zakelusznika, który ceni sobie jej zdanie i rozumie ją lepiej niż jej przyjaciółka Sirka. Kalmera jest generalnie kimś z kim większość osób złapie nić porozumienia, ale nie ma magnesu przyciągającego uwagę, przez co może pozostać świetnym kumplem.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwL-08AeX9I/AAAAAAAAAAM/UDI8_5rMcPk/s1600/sabbawa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 166px; height: 125px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwL-08AeX9I/AAAAAAAAAAM/UDI8_5rMcPk/s320/sabbawa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405162688212787154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Są jeszcze inne znajome w życiu Zakolusznika, ale ponieważ ich role są albo zbyt krótkie albozbyt błahe nie będą one w tym miejscu przedstawione. Poznasz je później. Będzie o nich głośno.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-1336016409403339454?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/1336016409403339454/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/blizsze-znajomosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/1336016409403339454'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/1336016409403339454'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/blizsze-znajomosci.html' title='Bliższe znajomości'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwMEilm0kcI/AAAAAAAAAAc/el40fh0cpBE/s72-c/two+of+us.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-2074497149582322701</id><published>2009-11-17T11:04:00.000-08:00</published><updated>2009-12-10T07:09:15.671-08:00</updated><title type='text'>Dalsze przyjaźnie</title><content type='html'>Oprócz Orina i Borlina Zakelusznik ma jeszcze kilku bliskich znajomych.&lt;br /&gt;Jednym z nich jest Zorian, brat Borlina. Zorian ma swoje życie i swój świat i pretenduje do odcięcia się od znajomych brata, ale jakimś dziwnym sposobem jego idolem jest Zakelusznik. Zorian owszem, jest trochę młodszy, ale jest jak na swój wiek doć dojrzały i nie trzeba mu wszystkiego tłumaczyć. Zorian jest tajemniczy i żyje w przeświadczeniu że jest wybrańcem. Właściwie Zorian po cichu myśli że tak naprawdę to o nim powstanie kiedyś książka i film, że jest cichym bohaterem żyjącym wśród sielskiego lasu dopóki nie zjawi się Czarny Mag ze Złym Zamiarem i wtedy Zorian będzie mógł pokazać na co go naprawdę stać. Taki właśnie jest Zorian.&lt;br /&gt;Warto wspomnieć o kilku dalszych znajomych Zakelusznika. Jest więc Gibki Stan (który zjawił się dawno temu z obcego mocarstwa wraz z rodziną), jest Mrodek (potrafi zaopatrzyć w fajkowe ziele oraz pomóc gdy trzeba załatwić rezerwację w jakimś odległym ale modnym knajpomiejscu na posiedzenie), jest wreszcie Czarny Tramp (nie odznacza się niczym szczególnym a jego skóra ani myśli wcale nie są czarna) .&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-2074497149582322701?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/2074497149582322701/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/dalsze-przyjaznie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/2074497149582322701'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/2074497149582322701'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/dalsze-przyjaznie.html' title='Dalsze przyjaźnie'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-1602594531717800707</id><published>2009-11-17T10:55:00.000-08:00</published><updated>2009-12-10T07:04:52.470-08:00</updated><title type='text'>Borlin</title><content type='html'>Jest jeszcze inny znajomy Z. Tak, nazwijmy czasem Zakelusznika Zetem by nie odwracać uwagi jego imieniem od innej postaci lub zjawiska które aktualnie jest na czarnej tapecie.&lt;br /&gt;Więc&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwMDolBIcRI/AAAAAAAAAAU/S3KcyACNk5c/s1600/Tamara-de-Lempicka-Man-In-Blue-Suit.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 196px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwMDolBIcRI/AAAAAAAAAAU/S3KcyACNk5c/s320/Tamara-de-Lempicka-Man-In-Blue-Suit.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405167973441237266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Innym znajomym jest Borlin. Borlin jest jak odbicie Z. w zwierciadle wody, które może być gładkie lub jeśli się dmuchnie lub uderzy lekko palcem, albo jakiś motyl przeleci i wprawi taflę w drżenie jest całkiem pofalowane. Borlin dzięki temu rozumie Zakelusznika jak mało kto, ale potrafi też dobrze to wykorzystać. Zakelusznik bardzo się przyjaźni z Borlinem, ale czuje że nie zawsze może do końca Borlinowi zawierzyć swych myśli i zamiarów. Borlin stwarza pewne niebezpieczeństwo z którym mu zresztą bardzo do twarzy. Tak jak Zakelusznikowi w błękitnym kapeluszu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-1602594531717800707?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/1602594531717800707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/jest-jeszcze-inny-znajomy-z.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/1602594531717800707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/1602594531717800707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/jest-jeszcze-inny-znajomy-z.html' title='Borlin'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwMDolBIcRI/AAAAAAAAAAU/S3KcyACNk5c/s72-c/Tamara-de-Lempicka-Man-In-Blue-Suit.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-8976194447790028751</id><published>2009-11-17T10:52:00.000-08:00</published><updated>2009-12-10T07:04:27.148-08:00</updated><title type='text'>Orin</title><content type='html'>Może Was to zdziwi, ale Zakelusznik ma kolegów. Ma kolegę Orina, którego ceni jak nikogo innego. Orin jest nieco starszy. Nie, nie ma siwej brody, ale jest kimś komu należy się szacunek ze względu na stan duszy i ciała jaki się przy nim osiąga. Zakelusznik przy Orinie zawsze ma pewność, że przebywa z osobą o wielkim umyśle i bez gorzkiej pogardy dla innych. Takich ludzi się ceni i podziwia. Takich dobrze mieć u swego boku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-8976194447790028751?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/8976194447790028751/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/moze-was-to-zdziwi-ale-zakelusznik-ma.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/8976194447790028751'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/8976194447790028751'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/moze-was-to-zdziwi-ale-zakelusznik-ma.html' title='Orin'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-3143302085350445149</id><published>2009-11-17T10:44:00.000-08:00</published><updated>2009-11-17T12:27:16.226-08:00</updated><title type='text'>Słone policzki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i stało się. Nad grobem z mgły i sinej rosy stał Zakelusznik. Czy myślał o tym co się stało? Nie. Chwytał nozdrzami chłodne powietrze a ręce piekły z zimna. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwMGp8C94II/AAAAAAAAAAk/umI3Qqb4D2k/s1600/smutek65km8.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 105px; height: 168px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwMGp8C94II/AAAAAAAAAAk/umI3Qqb4D2k/s320/smutek65km8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405171295337701506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Czuł falujące oddechy i drżenie powietrza zaszlochanego przez otaczających. Popłynął z nimi i zalał słonymi łzami piekące policzki. Dziwił się swoim emocjom, ale dawał im upust i czuł się z tym dobrze. Katharsis jednak działała. Spłukała z myśli i świadomości to co od lat zalegało i kurzyło podstawę egzystencji.&lt;br /&gt;To było dobre.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-3143302085350445149?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/3143302085350445149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/no-i-stao-sie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/3143302085350445149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/3143302085350445149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/no-i-stao-sie.html' title='Słone policzki'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtfkdCBmABU/SwMGp8C94II/AAAAAAAAAAk/umI3Qqb4D2k/s72-c/smutek65km8.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8034343647211670593.post-502733428451527105</id><published>2009-11-17T10:35:00.000-08:00</published><updated>2009-11-17T10:40:41.164-08:00</updated><title type='text'>Ktoś musi zacząć</title><content type='html'>Względy są różne i nie ma co o nich dywagować. Nieważne jest tu i teraz, ale to co siedzi w środku. W Zakeluszniku. Jesli ktoś ma ochotę się tego dowiedzieć. Co jest naprawdę w środku. Niech się zgłębi. Innym radzę zajrzęć wgłąb siebie, albo wogóle się nie zastanawaić tylko przejść bez zerkania i iść dalej. Dla niektórych to jedyna możliwa droga.&lt;br /&gt;Tym co zostali: Witajcie w świecie Zakolusznika. Witajcie w Gnieździe Rozpaczy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8034343647211670593-502733428451527105?l=wielkizakelusznik.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/feeds/502733428451527105/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/ktos-musi-zaczac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/502733428451527105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8034343647211670593/posts/default/502733428451527105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wielkizakelusznik.blogspot.com/2009/11/ktos-musi-zaczac.html' title='Ktoś musi zacząć'/><author><name>Wielki Zakelusznik i Gniazdo Rozpaczy</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14306809967326171153</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
